Kasztany

Kasztany - część 1.

Witam,
Już nadeszła jesień pora roku dość chłodna , ponura i deszczowa.  Ale zdarzają się też piękne dni i tak jest dzisiaj. Wyszło słońce zrobiło się cieplej no i przyszedł też czas aby zacząć haftowanie jesiennego obrazka. Będąc na spacerze udało mi się zebrać trochę kasztanów i pomyślałam że mogę wychaftować coś na ten temat. Miałam już zachomikowany wzór kasztanów ale jeszcze zwlekałam i odkładałam go w czasie.
Dwa tygodnie temu postawiłam kilka krzyżyków na płótnie i mnie wciągło.
Na dzień dzisiejszy tak wygląda mój obraz:








Jak widać przede mną jeszcze bardzo dużo pracy ale przy tym tempie może skończę na koniec listopada ale zobaczymy.
Końcowy efekt będzie wyglądał tak:


Piękny prawda aż trudno się oprzeć i nie wychaftować.

Cape Gooseberry

Cape Gooseberry - Miechunki II


Troszkę krzyżyków przybyło na płótnie, ale ze względu na sporo domowych obowiązków musiałam nadrobić haftowanie aż do późnej nocy. Według mnie opłacało się.  Poniżej na zdjeciach zobaczcie jak mi idzie.







Po skończeniu a jeszcze dużo pracy przede mną obraz będzie wyglądał jak na zdjęciu poniżej:

Myślę, że mi się uda choć haft nie należy do łatwych. Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam

Clair de Lune

Clair de Lune - część 3

Nadszedł najwyższy czas aby zaprezentować kolejną odsłonę moich zakochanych elfów. Miałam wcześniej pokazać wam jak idzie mi wyszywanie, ale niestety jakoś nie mogłam do tego się zabrać.
 Znalazłam troszkę czasu i wklejam kilka zdjęć:



Praca dalej trwa więc następnym razem pokażę wam całość. 

Poussière de Féé.

Poussiére de Féé.

Oczywiście miałam w planie skupić się na innym obrazie, ale przeglądając blogi o haftowaniu natknęłam się na ten cudny haft. Czemu nie spróbować go wyszywać, no i postawiłam kilka krzyżyków. Tak się wciągłam, że nie mogłam się od niego oderwać.
A oto moja skończona praca:




Dane techniczne:
Materiał: Len Belfast 32ct,
Mulina DMC
Krzyżyki, półkrzyżyki, backstiche,
Haftowane 1 lub 2 nitkami muliny,

Na podstawie ilustracji: Erle Ferronniére.


A oto zdjęcia jak powstał ten obraz:


Bardzo łatwo haftowało mi się wszystkie elementy oprócz skrzydeł. Tu musiałam naprawdę uważać bo można było się łatwo pomylić. W trakcie haftowania jedną nitką muliny zauważyłam, że robią się prześwity ale po skończeniu całości wyszło  idealnie. A zakupiona ramka w której oprawiłam obraz dodał mu niepowtarzalny urok. 

"Zajączek w krokusach"

"Zajączek w krokusach"- Odsłona 1 Gdy tylko opisałam na moim blogu zakup nowego wzoru  "Zajączka w krokusach" zabra...