piątek, 27 stycznia 2017

Kwiatowy Rok - Róża

Róża #1 

Uwielbiam wyzwania więc zapisałam się u Kasi http://szalkrzyzykow.blogspot.com/2017/01/688-kwiatowy-rok-styczen.html na zabawę całoroczną. 
W styczniu wyzwaniem była Róża - królewski kwiat. Wzorów róży w sieci jest mnóstwo więc nie było żadnego problemu aby wybrać wzór. Ja zdecydowałam się na zrobienie zakładki do książki i wyhaftowanie jej w kolorze żółto pomarańczowy. 
Efekt końcowy sami oceńcie a jak dla mnie bardzo się podoba.
Wrzucam zdjęcia mojej pracy:




Zakładkę wykonałam w ciągu tygodnia, haftowałam 2 nitkami muliny na białej  kanwie Aida 16ct. 

Ciekawe jakie wyzwanie będzie w miesiącu lutym już nie mogę się doczekać.


niedziela, 22 stycznia 2017

Podziękowania

Przemiła Niespodzianka ♡♡♡

Witajcie, na początku chciałabym pochwalić się miłym podarunkiem od Ani która prowadzi blog zminionejepoki.blogspot.com/ a konkretnie otrzymałam : Aniu jeszcze raz dziękuję:



1. Niebieska kanwa, tasiemka dwie paczki muliny oraz maleńka wróżka 




Ta śliczna wróżka stała się inspiracją do moich zakładek do książek.
Natomiast kanwa zostanie wykorzystana do haftu gdzie głównym tematem będzie elfik. Wzór już mam a czas no niestety zbyt szybko ucieka.

Ps. Bardzo dziękuję za miłe komentarze :)

piątek, 6 stycznia 2017

Zakładki do książek # 1

Zakładki do książek - # 1

Witam wszystkich już w Nowym Roku i życzę wszystkiego dobrego oraz weny w tworzeniu pięknych prac i wytrwałości.

Ja ten rok zaczynam od wykonania 15 zakładek  do książek z okazji dnia kobiet dla dziewczynek z klasy mojego syna. Na szczęście mam sporo czasu więc mogę tu się bardzo przyłożyć i na spokojnie poszukać w necie ładnych wzorów. Udało mi się już wykonać kilka zakładek więc wstawiam poniżej zdjęcia :













Przede mną jeszcze sporo pracy mam nadzieję że zdążę i nie dam plamy. Najważniejsze aby dzieci były zadowolone a zakładki się spodobały. O moich postępach będę na bieżąco pisać i wrzucać zdjęcia.

czwartek, 29 grudnia 2016

Cape Gooseberry

Cape Gooseberry - Miechunki III

A ja z uporem stawiam kolejne krzyżyki na płótnie no i troszkę tracę  cierpliwość przy półkrzyżykach ale jakoś daję radę. Efekt piorunujacy po prostu mega świetny.
A to kilka zdjęć mojej pracy:









Jak już widać to 70% pracy wykonane do zrobienia została mi łodyga, listki, śnieg i na koniec kontury. To na tyle i lecę dalej haftować.

środa, 21 grudnia 2016

Le Papillon część 3 - koniec

Le Papillon - Motyl 

Udało się i nareszcie skończyłam mojego małego elfika. Gdy już zakupiłam odpowiednią ramkę i go oprawiłam wtedy to już byłam z siebie bardzo dumna.
 Gdy zaczynałam haft to nie byłam do niego przekonana. Byłam nawet w stanie go schować bardzo głęboko i go nie kończyć. Ale mój upór i ciekawość dały za wygraną. 
No i było warto.
A poniżej wrzucam zdjęcia:





Najbardziej pracochłonne były skrzydła tu trzeba było bardzo uważać.




Obraz trafił do cudownej osoby mam nadzieję, że znajdzie odpowiednie miejsce. Myślę że jej się spodobał.

wtorek, 13 grudnia 2016

Clair de Lune

Clair de Lune - część 4

Dawno mnie tu nie było ale to ze względu na brak czasu no  i problemów zdrowotnych. Ale jak tylko znalazłam czas to poświęciłam go na wyszywaniu.  Jakoś niechętnie ostatnio podchodzę do tych elfików i chciałabym już skończyć. Ale niestety jeszcze dużo pracy przede mną i aż boję się tego księżyca. Zobaczę może nie będzie tak źle.
Przede mną jeszcze skrzydła, które muszą być haftowane jedną nitką muliny dla mnie masakra. Dlatego zostawiłam sobie je na sam koniec pracy. Mała pomyłka i niestety trzeba zaczynać od nowa. Na dzisiaj jakoś brak mi cierpliwości. 
 A to mała prezentacja mojej pracy:








Może te kochane elfy skończę w przyszłym roku w Walentynki tego jeszcze nie wiem.







niedziela, 23 października 2016

Kasztany

Kasztany - część 1.

Witam,
Już nadeszła jesień pora roku dość chłodna , ponura i deszczowa.  Ale zdarzają się też piękne dni i tak jest dzisiaj. Wyszło słońce zrobiło się cieplej no i przyszedł też czas aby zacząć haftowanie jesiennego obrazka. Będąc na spacerze udało mi się zebrać trochę kasztanów i pomyślałam że mogę wychaftować coś na ten temat. Miałam już zachomikowany wzór kasztanów ale jeszcze zwlekałam i odkładałam go w czasie.
Dwa tygodnie temu postawiłam kilka krzyżyków na płótnie i mnie wciągło.
Na dzień dzisiejszy tak wygląda mój obraz:








Jak widać przede mną jeszcze bardzo dużo pracy ale przy tym tempie może skończę na koniec listopada ale zobaczymy.
Końcowy efekt będzie wyglądał tak:


Piękny prawda aż trudno się oprzeć i nie wychaftować.

Veronique Enginer - Róża #1

 Dawno, a nawet bardzo dawno nie zaglądałam na mój blog - jakoś nie mogłam znaleźć czas a dodatkowo każdą wolną chwilę  przeznaczam na pracę...