Wielka wtopa i niewypał ...

Moi kochani,

 Nie wiem od czego zacząć a myślałam, że dzień zacznie mi się fantastycznie a o mało mnie szlak nie trafił.  A dotyczyło się mojego zamówienia, które niedawno złożyłam na rosyjskim blogu. 
Zamówiłam dwa płótna z lnu, sprowadzane z Francji kolory dość nietypowe, jedno płótno - miał to być kolor bardziej wiśniowy, bordowy a drugie płótno to kolor jasny brąz i kawowy coś nietypowego. Skusiłam się i zamówiłam a koszt całego zamówienia to 180 zł. Dość dużo ale za dobrą jakość trzeba zapłacić tak pomyślałam i żyłam z tą myślą, aż do dziś, kiedy otworzyłam paczkę. No i po wyciągnięciu towaru stwierdziłam, że jest nie warty tej ceny, (może się mylę) przede wszystkim wymiary  to 50*40 jednego i drugiego płótna, kolory nie takie jak miały być kolor wiśni okazał się wstrętnego buraka, a drugie płótno to jakby kawa się rozlała. Niefajne, nieładne,  brzydkie ogólnie bardzo i mega drogie. złożone byle jak i wygląda jakby niedbale  obcięte lub wycięte z jakiejś zasłony. Szkoda słów. 
A przede wszystkim płótna nie opisane czy są to 100 % len czy z domieszką innej tkaniny żadnej informacji. Gdybym zamówiła w pasmanterii Haftix to miałabym 4 sztuki płótna i jeszcze coś bym dobrała a tu lipa. 
Nawet nie mam pomysłu co z nimi zrobię jakie wzory wykonam bo to się moim zdaniem nie bardzo nadaje. Może któraś z was mi pomoże i podpowie. Na razie odechciało mi się haftować i  wszystko uleciało. Proszę pomóżcie. Jedynym plusem tego zamówienia to bardzo szybka wysyłka (3 dni) tu daję wielki plus.
Sami zobaczcie na zdjęciach, żenada za tą cenę:






Płótna były złożone w kostkę no będę próbowała to wyprasować. 
Pomóżcie może macie jakieś propozycje i pomysły co na nich haftować, lent to 30 ct. 

Pozdrawiam serdecznie;

Candy w Haftowanym zaciszu Agnes

Kochani serdecznie zapraszam  na Candy, które organizuje Agnieszka na swoim blogu http://haftowanezaciszeagnes.blogspot.com/2017/08/101-candy-w-haftowanym-zaciszu-agnes.html-candy-w-haftowanym-zaciszu-agnes.html warto zapisać się bo jest sporo fajnych i przydatnych rzeczy do wygrania. Zapisy trwają do 30 września 2017 r. a więc czasu niewiele zostało. Namawiam wszystkich odwiedźcie Agę zapiszcie się i może uda wam się wygrać. Powodzenia i trzymam kciuki.


"Zajączek w krokusach"

"Zajączek w krokusach"- Odsłona 1

Gdy tylko opisałam na moim blogu zakup nowego wzoru  "Zajączka w krokusach" zabrałam się szybko za wyszywanie. Mogę powiedzieć że sam wzór jest przyjemny i prosty w haftowaniu. Więc dużo krzyżyków przybyło i wyłoniła się głowa z uszami. 







Mordka Zajączka słodka i lekko uśmiechnięta ale jeszcze dużo dużo pracy, mam nadzieję że wytrwam; 
Pozdrawiam i życzę miłego oglądania.


Zajączek w krokusach

"Zajączek w krokusach"

Moi drodzy już szczęśliwie  wróciłam z Urlopu pełna wigoru, nowych pomysłów i gotowa na nowe prace.
Mając dużo wolnego czasu odwiedziłam  blog Agnieszki http://jarzebinowehafty.blogspot.com/2017/02/szop-w-przebisniegach.html i tak się zaczytałam o leśnym Szopie, że postanowiłam też zakupić ten sam wzór. Bez problemu go znalazłam i nie tylko Szopa zakupiłam ale również Zajączka w krokusach. Wzór nie był aż taki drogi więc można sobie pozwolić nie mając przy tym wyrzutów sumienia.
A więc tak - Zając przedstawia się następująco:



Sam wzór stworzyła Ekaterina Chaykovskaya na podstawie ilustracji Julli Seliny.

Szopa w przebiśniegach nie muszę przedstawiać bo Agnieszka z Haftów Jarzębinowych świetnie go opisała i przedstawiła. 

Pomyślałam, że ten wzór wyszyję na lnie Belfast 32ct - kolor jasnobeżowy. zobaczę jak wyjdzie.
Przyznam się, że już zaczęłam i uszy mam gotowe ale to troszkę mało aby zaprezentować pierwsze efekty i postawię więcej krzyżyków aby coś już pokazać i pochwalić się. 
Pozdrawiam cieplutko i siadam do pracy.

Urlop

Upragniony urlop

Nareszcie nadszedł czas upragnionego wyjazdu, wyjazdu do mojego cudnego, spokojnego miejsca z którego wracam wypoczęta i pełna energii. Jest to magiczne miejsce do którego wracam co roku. Miejscowość nazywa się  Kokkino Nero i znajduje się w Grecji. Małe urokliwe miejsce. Bardzo,  bardzo polecam. Na blogu nie będzie mnie ok miesiąca. Ale każdemu się odpoczynek należy.
Na początku wrzucam kilka zdjęć i życzę miłego oglądania:

Poranny spacer:



Mały relaks:



I moja ulubiona cukiernia - przepyszne ich wypieki:



Hotel w którym przebywam z rodziną :


Także ja się żegnam ale tylko na miesiąc i do zobaczenia.

Lniane Candy u Chagi

Moje drogie,

Na blogu u Chagi https://pasjeodnalezione.blogspot.gr/2017/07/lniane-candy.html można wygrać bardzo fajne kawałki materiału a dokładnie len obrazkowy. Kolory obłędne i  bardzo kuszące.
A Candy jest organizowane gdyż blog istnieje już 7 lat. Gratuluję ci z całego serca i życzę ci aby blog był prowadzony przez kolejne lata. To dzięki tobie moja przygoda z haftem zaczęła się i trwa nadal.
Przesyłam ogromne buziaki i życzę powodzenia.



Kwiatowy Rok - goździk

Kwiatowy Rok - Goździk 


W czerwcu u Kasi http://szalkrzyzykow.blogspot.com/2017/06/786-kwiatowy-rok-czerwiec.html w wyzwaniu kwiatowym głównym bohaterem został goździk. Dla mnie temat super bo bez problemu sobie poradziłam.
Wzór na który się zdecydowałam opracowany jest przez Veronique Enginger -  Alfabet a na pewno prawie każda hafciarka zna bardzo dobrze jej wzory.
A to już moje zdjecia:





 A tu dodałam zamiast ramki taki mały szablon:


To by było na tyle i pozdrawiam wszystkie uczestniczki zabawy oraz odwiedzających mój blog :)

Fleurs & Botanique

Lanterne Chardon - Latarnia , Oset


Po skończeniu obrazu Magnolii z serii zielnikowej musiałam zrobić sobie malutką przerwę;
Kompletnie nie chciało mi się nic nie miałam na nic ochoty i jakoś każdy haft mi nie pasował i obawiałam się, że mi tak zostanie. Na szczęście nie trwało to długo te moje lenistwo, przeglądając blogi z haftami często natrafiałam na projekty z serii zielnikowej (które są przepiękne) oraz inne schematy  Veronique Enginger. 
Dziś zaczęłam piękny haft z serii  Fleurs & Botanique projektu Veronique Enginger. Haftuję dwiema nitkami muliny DMC na płótnie Belfast 32ct.  kolor ecru. Postępy mojej pracy będę co jakiś czas pokazywać na moim blogu. 

A to już zdjęcie zamierzonego projektu:




Także to tyle, ja biorę się za haftowanie oby moja Wena mnie nie opuściła. 
Życzę miłego wieczoru i pozdrawiam.




Etude au Magnolia - seria zielnikowa

Etude au Magnolia - Veronique Enginger 

26 maja skończyłam, oprawiłam i podarowałam mojej mamie obraz Mongolii z serii zielnikowej.
Haft oprawiłam w ramke o wymiarach 30/40 którą kupiłam w Pepco za ok. 15 zł.
Sam obraz wyszywałam ok.  miesiąca, poszło mi szybko bo tylko nad nim pracowałam. Poświęcony czas temu haftowi to tylko kilka godzin snu oraz wszystkie weekendy zajęte wyszywaniem.
Ale było naprawdę warto bo moja mama zadowolona z prezentu.
A oto moja fotorelacja:






 A to zdjęcie wykonane w ogrodzie u mojej mamy:


















Dzień był cudowny pogoda dopisała no i co najważniejsze każdy był zadowolony.
Pozdrawiam serdecznie:)

Etude au Magnolia - seria zielnikowa

Etude au Magnolia - Veronique Enginger 

Na początku Maja zaczełam wyszywać nowy wzór z myślą o mojej mamie. Obraz będzie prezentem z okazji Dnia Matki, pomyślałam, że Magnolia przypadnie jej do gustu i bardzo jej się spodoba. Tego nie wiem ale już niedługo się okaże.
Tym razem wyszywam na płótnie Aida 18ct i muszę przyznać że byłam mile zaskoczona bo sprawnie mi to idzie. Narzekać nie mogę. Inaczej jest z lnem ale będę zawsze twierdzić, że jest to płótno z którego nigdy nie zrezygnuje a efekt końcowy powala.
I tak obraz jeszcze nie jest skończony ale pochwalę się tym co już zrobiłam:







We wzorze dokonałam małej zmiany a dokładnie półkrzyzyki wyszywałam jedną nitką natomiast w kluczu do wzoru powinno się użyć trzech nitek.
Właściwie jest to cień i trzema nitkami wyglądałoby to bardzo źle i bez efektu ale jest to moje zdanie.
Przede mną jeszcze dokończenie kwiatka oraz napisy no i koniec. Także ostateczną odsłonę pokażę na blogu jak Magnolia będzie już oprawiona w ramkę. 
Pozdrawiam i lecę dalej haftować.

Zakupy

Zakupy, zakupy i jeszcze raz zakupy.

Kwiecień był miesiącem bardzo leniwym nie bardzo mi się chciało haftować ale za to zrobiłam porządki i okazało się że mam duże braki. 
W moim ulubionym sklepie Haftix zamówiłam płótno len Belfast 32ct oraz kanwę AIDA 18 ct kolor biały oraz przy okazji mulinki i nożyczki w kształcie czapli.






Dodatkowo jako gratis otrzymałam mulinke kolor złoty i jak nie lubić takiego sklepu. 
Białą Kanwę wykorzystam na haft z serii zielnikowej a dokładnie myślałam o magnolii a len zawsze się przyda.

Przy okazji również zmieniłam troszeczkę mojego bloga jak porządki to porządki. Tylko troszkę go odswieżyłam.

Pozdrawiam  i dziękuję za odwiedziny:)

Fèe Bleue

Fèe Bleue - Błękitna wróżka 


Fèe Bleue
 Na podstawie ilustracji J.B. Monge 
Płótno: Belfast 32ct - kość słoniowa
Nici DMC - 21 kolorów 
Krzyżyki - 2 nitki
Kontury - 1 nitka
Haft co dwie nitki płótna 









Szkoda że już skończyłam bo bardzo przyjemnie mi się ten obraz wyszywało. Podsumowując haft był bardzo łatwy. Oczywiście skrzydła dały mi w kość ale prowadziłam sobie. No cóż elficzka bardzo piękna i wymaga odpowiedniego miejsca na ścianie i oprawy.

Wielka wtopa i niewypał ...

Moi kochani,  Nie wiem od czego zacząć a myślałam, że dzień zacznie mi się fantastycznie a o mało mnie szlak nie trafił.  A dotyczyło się ...