wtorek, 7 maja 2019

Haft na Nowy Rok #5

"Figi i żuk" - odsłona 4


W kwietniu dni bardzo szybko mijały, oczywiście ciężko mi było usiąść do haftów ale dałam radę. W moim projekcie niewiele przybyło krzyżyków chociaż obiecałam sobie że będę bardzo pilnie haftować. Plany planami a rzeczywistość troszkę inna. Praca, obowiązki domowe, zakupy a wieczorami siadałam do mojego obrazu. Dopiero w sobotę i niedzielę mogłam troszkę nadgonić z haftem. 
Skupiłam się na liściu myślałam, że będzie łatwo i szybko no ale troszkę się przeliczyłam. Dużo łączenia kolorów, i jeszcze w tonacji jasnej a  oczy niestety bolały.
Przede mną dużo pracy  na szczęście czas na skończenie pracy  mamy do końca grudnia to może się uda. 
A teraz moje zdjęcia z postępów:








6 komentarzy:

  1. Nieodmiennie zachwyca mnie ten haft i jego kolory-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten haft jest naprawdę cudny 💕 Można patrzeć i patrzeć 💕💕💕 Trzymam kciuki za kolejne postępy, mam nadzieję, że maj będzie dla Ciebie udanym hafciarsko miesiącem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten haft jest bardzo wymagający, ale za to efekt będzie rewelacyjny!
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super haft, wygląda na bardzo pracochłonny :)

    OdpowiedzUsuń

Haft na Nowy Rok #7

"Figi i Żuk" - odsłona 6 Ale ten czas leci , oj bardzo szybko. Niedawno pisałam o moich postępach w maju a tu już podsumowani...