Le Papillon część 3 - koniec

Le Papillon - Motyl 

Udało się i nareszcie skończyłam mojego małego elfika. Gdy już zakupiłam odpowiednią ramkę i go oprawiłam wtedy to już byłam z siebie bardzo dumna.
 Gdy zaczynałam haft to nie byłam do niego przekonana. Byłam nawet w stanie go schować bardzo głęboko i go nie kończyć. Ale mój upór i ciekawość dały za wygraną. 
No i było warto.
A poniżej wrzucam zdjęcia:





Najbardziej pracochłonne były skrzydła tu trzeba było bardzo uważać.




Obraz trafił do cudownej osoby mam nadzieję, że znajdzie odpowiednie miejsce. Myślę że jej się spodobał.

2 komentarze:

  1. Śliczny ten elfik i bardzo ładnie oprawiony:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, za miły komentarz bardzo się starałam bo to był prezent.

    OdpowiedzUsuń

"Zajączek w krokusach"

"Zajączek w krokusach"- Odsłona 1 Gdy tylko opisałam na moim blogu zakup nowego wzoru  "Zajączka w krokusach" zabra...